Polscy prokuratorzy wojskowi zwrócili się do Departamentu Sprawiedliwości USA o pomoc prawną w sprawie katastrofy smoleńskiej. Informację potwierdził pułkownik Jerzy Artymiak z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Dodał, że wniosek został skierowany pod koniec czerwca, ale dla dobra śledztwa nie chciał ujawnić, co zawiera - do czasu zapoznania się z nim przez adresata. Wśród wątków pojawia się m.in. kwestia sztucznej mgły.
Według "Dziennika Gazety Prawnej" prokuratorzy chcą zweryfikować wszelkie teorie dotyczące przyczyn katastrofy smoleńskiej. Proszą między innymi o sprawdzenie, czy istnieją naukowe i techniczne możliwości wygenerowania sztucznej mgły.
10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem rozbił się samolot z 96 osobami na pokładzie. Nikt nie przeżył katastrofy. Wśród ofiar znajdowała się m.in polska para prezydencka. Wciąż trwa ustalanie przyczyn katastrofy.
Najnowszym wątkiem, który dotarł do opinii publicznej, są informacje przekazane przez Remigiusza Musia (technika pokładowego z Jaka, który lądował na lotnisku 30 minut przed tragedią), dotyczące wysokości, na której wieża kontrolna zezwoliła pilotom Tu-154 podjąć decyzję o lądowaniu. Muś mówi o 50m, a nie o 100m jak wcześniej twierdzili kontrolerzy.
Powrócił także temat ekshumacji zwłok ofiar tragedii. Niedawno okazało się, że rodziny ofiar mają już gotowy wniosek o ekshumację ciał ich bliskich. Po odpowiedzi prokuratury zdecydują, czy będą żądać przeprowadzenia ich badania.
(mm)